tekst

nie chcę tego oglądać
nie chcę do tego wracać
dalej jestem o tyle kilometrów
dalej jestem o tyle stopni
niedowład kończyn jeszcze co nieco
ciągnie mi nogę lewą czy prawą
do pokoju w którym fotel już wystygł
nie ma tam nic do czego bym chciał wracać

myślę tylko o tym co od słońca
wszystkie moje myśli od słońca
niedowład kończyn ciągnie mnie czasem
w stare przyzwyzaczejnia choć nie chcę tam wracać

kto decyduje za oknem pada
kto decyduje w szklance poziom spada
czy auto pilot mnie ustanawia?
ja decyduje nikogo nie chcę wskazać
za
za
za odpowiedzialność
ja
ja
tylko moja
za
to
co się dzisiaj dzieje
tylko
ja
w pełni odpowiadam

spać oto najlepsza decyzja
miasto nic nie ma tam dobrego
noc
smog
lepiej nie otwierać
okna drzwi zwłaszcza taksówkarza
dobrej dobra noc i zostać
w swoim łóżku aż do rana
ranek wynagrodzi ten trud decyzji
lekkim i rześkim powitaniem dnienia

i git.