tekst

– –

przytul mnie i opowiedz mi
źle mi, chce powiedzieć Ci
chcę powiedzieć.. bądź
tyle mi trzeba, bycia Cię
niczego nic nic więcej
tylko tu bądź
słuchaj mnie
rób co chcesz
tylko bądź bądź bądź tu teraz i tu
kiedy trzeba mi Cię

jesteś
jesteś dobrze
dobrze że jesteś czuję Cię
jesteś
my i ty i ja i ty i my i…
na właściwej
właściwej drodze.

mam taką ufność, nadzieje taką mam
wiarę i ufność, ufność właśnie bo co
co mam mieć, jak nie to
to właśnie mam.. to mam.. to mam – mam to

opowiedz mi swym
opowiedz mi ciałem swoim ciałem całym
co sie wydarzyło
opowiedz mi sex który mieliśmy
sex który mieliśmy razem
nie pamiętam Ty pamiętasz
ale powiedz mi, że wyglądałem
jak architekt, a ty powiedziałaś
– zajebiście, biorę go
a ja zdjąłem Ci ze stóp
z Twoich stóp, buty zdjąłem Ci

nakarmić się ufnością
jeszcze nie potrafię
może jezus mandela czy gandhi
czuli bluesa tej rangi
no ja nie, jeszcze nie
średniowieczny diabeł we mnie tkwi
więc z Twoich stóp, buty zdjąłem Ci
bo po to by, po to by dalej dalej dalej by

ale nie za daleko
za daleko nie poszedłem
bałem się, Ty czy już wiesz, czego bałem się
nie wiedzieliśmy wtedy, dziś to mówię Ci

cztery spotkania, jeden pokój z kuchnią
na ścianach kolorowe – byliśmy oboje
gejami żydami,  a kto komu nie wiadomo
raczej każde każdemu i oboje nawzajem

nigdy Cię nie skrzywdzę – całuję Twoje nadgarstki
pamiętaj, Ty wszystko pamiętasz
więcej niż ja, bo tylko namiastki
moje Ciebie przyjęcie, nasze wspólne przejęcie

a łyżka
a łyżka nie
łyżka nie służyła nam do butów
nie tylko
o nie