zbuduje Ci dom z ogrodem
a w domu werandę z kanapą
gdzie w ciepło i zimno przysiądziesz
bo lubisz siadać na dworze

posadzę w ogrodzie konwalie
i leśne, szarpane paprocie
otoczę go troską i zadbam
by nigdy nie kwitły w nim dalie

choć głównie to po to by wracać
wyjedźmy też czasem na chwilę
lub kiedyś być może na zawsze
gdy przyjdzie nam taka ochota

zabierzmy spojone ogniwo
gdziekolwiek poniosą nas nogi
bo nie w ścianach i tynkach
tkwi najważniejsze spoiwo